Immortal Beloved (1994)

moja ocena 3/5


"Wieczna miłość" może okazać się rozczarowaniem dla tych, którzy spodziewają się filmu opartego na ścisłych faktach z życia kompozytora. Twórcy nie zamierzali zdać relacji z życia Beethovena, chcieli raczej stworzyć subtelny dramat, w którym to, co ma wzruszać, to muzyka. Prowadzona przez Georga Soltiego London Orchestra staje tutaj na wysokości zadania. Film opływa w emocje, które rzucają światło na znaczenie partytur. Do jednych z najbardziej ekspresyjnych momentów należy z pewnością ten, w którym Beethoven przypomina sobie sytuację z dzieciństwa - gdy w tle słyszymy "Odę do radości" nasze serca biją zdecydowanie mocniej i szybciej. Kiedy muzyka w nas uderza, widzimy chłopca, który biegnie przez zatopiony w mroku las w nocnej koszuli i wpada w świetle księżyca do leśnego stawu, by zanurzyć się w odbitym w nim gwiezdnym niebie. Nie pada ani jedno słowo, a jednak jest to najbardziej wymowny moment w całym obrazie.


 

KOSTIUMY

 
facebook: Tirelli Costumi  


 

GALERIA










kinopoisk.ru
thefancarpet.com