Bieżący rok przyniósł zjawisko w dziejach rodzimej kultury audiowizualnej ze wszech miar osobliwe: zamiast pojedynczej, wyczekiwanej od dekad ekranizacji legendarnej już powieści Bolesława Prusa, otrzymaliśmy symultanicznie aż dwie – skrajnie odmienne w swych założeniach estetycznych, ideowych i instytucjonalnych – adaptacje Lalki. Z jednej strony pojawiła się firmowana przez platformę Netflix produkcja Pawła Maślony, anonsowana z niemałym zgiełkiem promocyjnym jako „postmodernistyczna wariacja” na motywach powieści (choć pytanie o stopień rzeczywistego nowatorstwa, niezwykłości i świeżości owej formuły pozostaje sprawą wysoce dyskusyjną); z drugiej zaś – przeznaczony na wielki ekran, klasyczny film kostiumowy w reżyserii Macieja Kawalskiego, ufundowany na wyraźnym pietyzmie wobec litery tekstu oraz zrealizowany z tradycyjnym rozmachem i historycznym patosem.
Recenzja Filmu w linku
*****
Netflix nakręci nową „Dumę i uprzedzenie”. Autorka książki „Wszystko, co wiem o miłości”, Dolly Alderton, przywraca ten klasyczny romans do życia z pomocą Emmy Corrin w roli nieugiętej Elizabeth Bennet, Jacka Lowdena jako stylowego pana Darcy’ego, oraz Olivii Colman grającej lekkomyślną panią Bennet. Akcja produkcji rozgrywać się będzie w malowniczym Netherfield, do którego z zamiarem osiedlenia się na stałe przybywa bogaty Charles Bingley. Pojawienie się czarującego kawalera budzi żywe zainteresowanie lokalnych panien na wydaniu. I ich matek, które pragną za wszelką cenę znaleźć dla nich odpowiednią partię.
*****
