Salem (TV Serial 2014– )


Serial fantasy w bardzo swobodny sposób nawiązujący do osławionych procesów osób oskarżonych o czary, które miały miejsce w miasteczku Salem, w stanie Massachusetts w roku 1692. Osią serialu jest romans kapitana Johna Oldena i czarownicy Mary Sibley. Ta dwójka bohaterów została w młodości rozdzielona, gdy John, na skutek intryg, wpływowych osób został wysłany na wojnę i zaginął na długie lata. Ciężarna i zdesperowana Mary poślubiła najbogatszego mieszkańca Salem, by zaś osiągnąć władzę i niezależność oddała swoją duszę diabłu, przypieczętowując pakt ofiarą z własnego dziecka. Nieoczekiwanie po latach do rodzinnego miasteczka powraca, jako weteran z mroczną przeszłością, John Olden. Sytuacja jaką zastaje po powrocie to Salem opanowane przez czarownice, które jednak trudno odróżnić od praworządnych obywateli miasteczka. Zadanie znalezienia prawdziwych czarownic bierze na siebie młody pastor Cotton Mather, wspierany przez Johna Oldena. Gdy jednak sytuacja zdaje się przerastać ich wysiłki, na scenę wkracza bardziej doświadczony „łowca czarownic”, ojciec młodego pastora, wielebny Increase Mather, który wierzy, że tylko jemu uda się powstrzymać dążące do odprawienia Wielkiego Rytuału czarownice. Na płaszczyźnie moralnej i światopoglądowej serial ten trudno nazwać inaczej niż mianem wyraźnie złego i toksycznego. Owa produkcja skupia się bowiem na epatowaniu widzów scenami grozy, krwawej przemocy, seksu oraz okultyzmu. Przesadą byłoby co prawda powiedzieć, iż czarownice i słudzy diabła są tu prezentowani w jednoznacznie pozytywny sposób. Jednak, w sferze emocjonalnej sympatię wobec wiedźm, czarownic i czarowników może wywoływać użyta przez twórców serialu metoda polegająca na skontrastowaniu ich ze złymi i odrażającymi purytanami, a także to, iż niemało miejsca w fabule poświęcono na podkreślenie tych wątków, które budzą współczucie wobec owych ludzi – przykładowo Mary Sibley została tu wyraźnie pokazana, jako poważnie skrzywdzona przez purytanów ofiara nieszczęśliwej miłości, jednak podobnego zabiegu nie zastosowano wobec jej głównego wroga, czyli wielebnego Increase Mathera. Nie dość więc, że serial ten epatuje nas różnymi obrzydliwościami, to jeszcze żeruje na antychrześcijańskich uprzedzeniach i konstruuje fabułę akcji w sposób, w którym łatwiej kibicować wiedźmom i czarownicom niż tym, którzy zwalczają ich działalność. Na koniec zaś, chyba nie od rzeczy, będzie dodać, iż muzykę do tego serialu, stworzył sam Marylin Manson, skrajnie antychrześcijański rockman, libertyn, bluźnierca i honorowy kapłan „Kościoła Szatana”. Jeśli intencją tej produkcji nie było wytwarzanie klimatu sympatii wobec okultyzmu i satanizmu z jednej strony, z drugiej zaś wrogości wobec chrześcijaństwa, oznaczałoby to, iż człowieka tego bardzo zawiodła w tym wypadku intuicja i zmysł. Jest to co prawda teoretycznie możliwe, ale bynajmniej całość tej produkcji, na to nie wskazuje.




Źródło: kulturadobra.pl