Sądząc po ostatnich filmach, które docierają do zagranicznego widza, można stwierdzić, że włoskie kino gatunkowe jest w stanie dramatycznej zapaści. Nie tak dawno na polskich ekranach gościła nieszczęsna włoska "Bitwa pod Wiedniem" Renzo Martinelliego. 
Nowy "Dracula (2012)" w reżyserii włoskiego mistrza grozy Dario Argento ("Suspiria") wygląda równie źle. Przypomina tani film kostiumowy sprzed dwudziestu lat z aktorami i scenografią wziętymi z podrzędnego teatru. Budżet nowego "Draculi" wynosi 10 milionów dolarów, a to niewielka suma jak na film tego typu, zwłaszcza, że producenci porwali się na efekty trójwymiarowe. 
Fabuła filmu opowiada o tym jak Jonathan Harker jedzie do Transylwanii z zamiarem podpisania umowy dzierżawczej z jednym z klientów, a zamiast tego zostaje uwięziony w nawiedzonym zamku hrabiego Draculi. Bezskutecznie próbuje się wydostać, a więc jego żona postanawia odnaleźć męża, a towarzyszy jej legendarny łowca wampirów, Abraham Van Helsing.

filmtok.pl